Fermentowane

Kulinarny blog nie tylko o fermentacjach

Zupa krem z topinambura

 

To taki przedsmak do kolejnych moich wpisów na temat topinambura.

Topinambur inaczej zwany gruszą ziemną, a właściwie to bulwa słonecznika bulwiastego jest naprawdę niezwykła.

To warzywo jest polecane szczególnie chorym na cukrzycę. Bulwki nie zawierają bowiem skrobi, a inulinę, która przekształcająca się we fruktozę, czyli cukier prosty, dobrze tolerowany przez diabetyków. Działa także jak probiotyk, co jest szczególnie ważne po kuracji antybiotykowej. Ponadto inulina w połączeniu z błonnikiem zawartych w topinamburze, doskonale oczyszcza organizm z toksyn i innych szkodliwych substancji. Dlatego zaleca się spożywanie go przez osoby, które przeszły chemioterapię. Inulina przyczynia się również do poprawy perystaltyki jelit, wspomaga proces trawienia, zapobiega zaparciom i zapaleniu jelita grubego. Dzięki temu unikniemy niebezpiecznych owrzodzeń, które mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne. Spożywane topinambura również fantastycznie wspomaga kuracje odchudzające, dając uczucie sytości przy zachowaniu niskiego indeksu glikemicznego. Jego dobroczynne właściwości są wręcz zachwycające. Warto zwrócić na niego uwagę.

Topinambur uprawiany był w Ameryce Północnej przez Indian, a dotarł do Europy dzięki Kolumbowi. Szybko zagościł na Europejskich stołach traktowany jako niezwykle luksusowy produkt. Niewymagający, łatwy w uprawie i odporny na warunki klimatyczne wielokrotnie ratował ludność w czasie głodu. Często spotykam go, będąc na spacerach. Znaleźć go można nie tylko na nieużytkach, ale i w przydomowych ogrodach, bo rozrasta się dość łatwo. Charakterystyczne pod koniec lata pięknie, wysokie, bo dorastające nawet do 2 metrów żółte i mnogo kwitnące kwiaty podobne do maleńkich słoneczników są nie tylko ozdobą, ale właśnie pod ziemią kryją swój niezwykły potencjał w postaci pysznych bulw.
Topinambur nie smakuje jak zwykły ziemniak, jest bardziej kremowy i orzechowo- słonecznikowy w smaku. I nie, nie zawiera tłuszczu ani cholesterolu. Samo pyszne dobro.

Mając go w dość sporej ilości, oczywiście część bulwek ukisiłam, a z części zrobiłam kulinarne dobroci.
Między innymi bardzo fajną i niezwykle sycącą zupę krem z topinambura. Jest bajecznie prosta w przygotowaniu.

Do sporządzenia użyłam:

  • 0,7 litra wody
  • marchew
  • pietruszkę
  • 1/4 selera
  • 300 g bulwek topinambura
  • liść laurowy
  • 2 kulki ziela angielskiego
  • odrobinę soli i pieprzu do smaku
  • pół łyżki masła

Wszystkie warzywa po oczyszczeniu i pokrojeniu w mniejsze kawałki ugotowałam w osolonej wodzie z przyprawami. Gdy zmiękły odłowiłam listek laurowy i całość zblendowałam, dodając masło dla smaku i lepszego wchłonięcia witamin.

Zupę podałam z chipsami z jarmużu oraz prażoną cebulką.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

strzałka do góry