Fermentowane

Kulinarny blog nie tylko o fermentacjach

Pierogi z jabłkami

 

Ostatnio szaleję na ich punkcie. Proste składniki tworzą się w pieroga niesamowicie przepysznego. Jabłka tylko muszą być twarde i słodkie. Najlepiej w pierogach odnajduje się odmiana jabłek Szara Reneta. Nie trzeba ich dosładzać. Do farszu tylko umyte, obrane i starte na tarce o grubych okach jabłka. Wsio. Żadnego cukru.

Fajne jest również to, że taki jabłkowy farsz, to sposób na zbyt dużą ilość ciasta na pierogi. Gdy skończy się farsz np. do pierogów ruskich, ściera się jabłko i pozostałą część ciasta przeznacza na pierogi z jabłkami. Proste i genialne. Ten gospodarny sposób przekazany mi był przez znajomego przy okazji dyskusji gdzieś na moim prywatnym wallu na FB.

Pierogi z jabłkami pierwszy raz poznałam u mojej przyjaciółki, uczestnicząc w Wigilii w jej rodzinnym domu. Wtedy to okazało się, że są jednym z 12 dań wigilijnych. Jestem dość sporym łasuchem i uwielbiam się kulinarnie rozpieszczać. A gdy coś mi wyjątkowo smakuje, to zapominam o bożym świecie i wśród pomruków przyjemności oraz zapomnienia oddaje się długiej konsumpcji.
Pierogi te zdecydowanie wprowadziły mnie w stan takich kulinarnych ekscytacji.


Nie tak dawno, bo zaraz po Nowym Roku, Małgosia z bloga Trochę inna cukiernia podrzuciła przepis na pierogi z jabłkami i różą. Oj, takie połączenie smaków to prawdziwa boska rozkosz. Małgosia to potrafi pięknie łączyć smaki i za każdym razem wychodzi jej z tego coś niesamowicie genialnego i zarazem eleganckiego. To zmotywowało mnie totalnie: musiałam samodzielnie wykonać pierogi z jabłkami.

Przez cały świąteczny okres, miałam w swoim domu w koszach pięknie pachnące, zimowe i twarde odmiany jabłek. Bardzo lubię otaczać się przez święta jabłkami. Są piękną ozdobą: te na półmisku i te z przewiązaną kokardką, zawieszone na choince. Jabłka również nadają pomieszczeniu piękny zapach, dojrzewając w koszach.

Po świętach oczywiście część znalazła swoje przeznaczenie nie tylko w szarlotce, ale właśnie również i w pierogach.

Przepis Małgosi na pierogi znajdziesz w tym linku > https://trocheinnacukiernia.home.blog/2018/09/09/pierogi-z-jablkami-i-roza/

Swoją wersję pierogów z jabłkami zmodyfikowałam lekko, dodając do nich odrobinę cukru brązowego, masła i cynamonu. Taką cynamonową okrasą najczęściej otulam pierogi leniwe, a w przypadku pierogów z jabłkami, ta okazała się również genialna.

Pochodzę z rodziny, gdzie większość z moich ciotek i kuzynek do pierogów ma niezwykłą rękę. W godzinę potrafią uwinąć się z 300 pierogami, a każdy z ich pierogów jest o grubaśnym farszu owiniętym w ciasto cienkie jak pergamin.

Ja jeszcze muszę poćwiczyć, nie tylko tak szybkie pierogowe ruchy, ale i idealne pierogowe kształty, bom się jakoś w rodzinie uchowała jako ta, co koślawe pierogi lepi i robi to niezwykle długo. :D No cóż…moje pierogi może i kształtem nie są doskonałe, a są równie przepyszne.


Podam przepis w szklankach, bo prosiła mnie o to moja przyjaciółka, która nie posiada w domu wagi.

Przepis na ciasto do pierogów:

2,5 szklanki mąki pszennej typ 450 lub 480
szklanka gorącej wody
pół łyżeczki soli
dwie łyżki oleju

Biorę miskę, w której będę wyrabiać ciasto. Najlepiej dużą i odpowiednio głęboką. Przesiewam do niej mąkę. Dodaję do niej pół łyżeczki soli (sól jest ważna, nie zapomnij o niej) oraz dwie łyżki oleju. Staram się dobrze przemieszać składniki. Następnie małymi porcjami dolewam po trochu gorącej wody i kleję ciasto.

Z początku będzie szło opornie, ale nie poddawajcie się za szybko, to taka ciastowa zmyła. Gorąca woda dobrze uaktywni wiązania glutenowe i po jakimś czasie będziesz mieć ciasto o idealnej konsystencji. Potrzeba tylko to ciasto odpowiednio długo miąchać w rękach. Mama mi mówiła, że to dobrze wzmacnia nadgarstki ;)

Gdy ciasto już mam wyrobione, odstawiam je na chwilkę, by odpoczęło od tych uścisków na jakieś 15 minut. Po tym czasie ponownie wyrabiam je przez chwilę.

Farsz do pierogów:

Farsz to chwila moment. 4 jabłka obieram ze skórki i ścieram na tarce o największych okach. Wsio, farsz gotowy.

Teraz już tylko z górki. Bierzemy się za nadawanie formy pierogom.

Przygotowuję sobie stolnicę. Posypuję delikatnie blat mąką, by ciasto się nie kleiło do blatu i rozwałkowuję na cienko. Szklanką wykrawam krążki. W te krążki nakładam łyżeczką jabłczany farsz i sklejam brzegi, tworząc pieroga.

Gdy pierogi mam już poklejone wrzucam je do garnka z wrzątkiem. Pierogi gotuję we wrzącej, osolonej lekko wodzie przez 3 minuty od czasu wypłynięcia ich na wierzch.

Okrasa cynamonowa:

50 g masła
łyżeczka cynamonu
łyżka cukru brązowego

Na patelni rozpuszczam masło, dorzucam cynamon i cukier brązowy. Mieszam do czasu, aż się cukier nie rozpuści. Tak powstałym sosem polewam wyłożone na półmisku pierogi.

Et voila <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

strzałka do góry