Fermentowane

Kulinarny blog nie tylko o fermentacjach

Ekspresowa pasta z fasoli

Zrobienie tej pasty zajmuje dosłownie 15 minut. Wystarczy podsmażyć na rozgrzanej patelni cebulkę i zblendować ją z puszką fasoli oraz suszoną śliwką.

W opcji dla tych, co unikają puszkowanych produktów, należy wpierw namoczyć suszoną fasolę, następnie ją zagotować i zblendować.

Dzisiejszy przepis jest przepisem dla tych zabieganych, zapracowanych lub tych, którzy w kuchni lubią tylko szybkie i proste przepisy.

Co prawda w zeszłym roku na Facebooku pisałam o paście z fasoli ale jakoś zapomniałam zapisać przepis na blogu.

Dzięki koledze Michalowi, który upomniał się o niego, uzupełniam i nadrabiam zaległości.

Smarowidło z fasoli najczęściej tworzę na jakieś długie wypady z przyjaciółmi, gdy każde z nas przywozi coś od siebie na wspólny stół lub gdy należy na szybko coś wyczarować do chleba. Gdy spontanicznie zaskoczy mnie jakaś sytuacja, a nie mam czasu, by coś przygotowywać, pasta z fasoli jako smarowidło odnajduje się wyśmienicie. Do tego wystarczy tylko odrobina dobrego chleba.

Część osób uważa pastę z fasoli za wegańską formę smalczyku. Jakkolwiek ją nazwiecie, jedno będzie pewne. Jest przepyszna.


Przepis na smarowidło z fasoli

puszka fasoli
cebula
olej do smażenia
3 suszone śliwki
sól i pieprz do smaku

Na patelnie wrzucam posiekaną cebulkę i podsmażam do złotego koloru. Odsączam puszkę fasoli z soku i przesypuje do naczynia, w którym będę blendować składniki na pastę. Śliwki kroje w mniejsze kawałki i dorzucam do fasoli. Zarumienioną na patelni cebulkę wraz z tłuszczem, na którym nią smażyłam, przekładam również do fasoli.

Włączam blender na wysokie obroty i blenduję całość na gładką masę.
Przekładam do słoiczka i przechowuje w lodówce.

Proste prawda?

Fajne jest w tej paście, że można ją dosmaczać na różne sposoby. Proszkiem grzybowym, by zyskać grzybową nutkę. Ziołami, by była bardziej aromatyczna.

Zamiast białej fasoli można użyć fasoli kolorowej, sprawdzi się również. Zamiast śliwek możesz dać suszone morele. Baza jest szalenie łatwa, a kombinacji przyprawowych ogrom.

Ja bardzo lubię ze szczyptą zielonej czubricy 😉

Enjoy <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

strzałka do góry