Fermentowane

Kulinarny blog nie tylko o fermentacjach

Kimchi z cukinii

Cukinie pięknie w tym roku obrodziły więc zdecydowałam się porwać na zrobienie z niej kimchi. Jest to szybka kiszonka, ponieważ cukinia szybko się paćka i robi się miękka. Co prawda zasalałam ją, by wyciągnąć z niej wodę, ale i tak dużo wody w niej pozostało. Jednak warto się pokusić o zrobienie z niej kimchi.

Cukinię w kuchni uwielbiam, szybko przejmuje smaki tego, z czym ją połączę, dlatego byłam bardzo ciekawa, jak się zachowa w szalenie aromatycznych sosach i dodatkach do kimchi. I dobrze przeczuwałam, że idealnie się na to nada, bo wyszła obłędna.

Wybrałam małe cukinie, ponieważ duże i dorodne, mają w sobie mocno rozwinięte gniazda nasienne i będą szybciej się ciapkać.

3 kg cukinii dokładnie wyszorowałam, pokroiłam w krążki grubości centymetra i zasoliłam garścią soli. Odstawiłam na kilka godzin, by puściła soki. Po tym czasie dokładnie ją wypłukałam z soli i odsączyłam z nadmiaru wody.

Połączyłam ją z kleikiem do kimchi, czyli:

35 g mąki z kleistej odmiany ryżu oraz 170 ml wody. Do zimnej wody wsypuję mączkę i dokładnie mieszam, powoli podgrzewając. Gdy kleik zrobi się już odpowiednio gęsty, dodaję do niego pół szklanki gochugaru. Jeśli nie lubicie za ostrego kimchi, użyjcie bezpiecznie kilka łyżek gochugaru
40 gram imbiru obieram i blenduję z główką czosnku, obraną i umyta pokrojoną w mniejsze kawałki marchewką, 2 łyżkami solonych fermentowanych krewetek seauejot oraz 100 ml sosu rybnego mulchi. Możecie dodać w proporcji sos sojowy, jeśli macie taką fantazję, np. 50 ml sosu mulchi i 50 ml sosu rybnego.

*uważajcie z ilością seauejot, w kilku przepisach dostępnych w sieci są błędy i podane ilości tych dzikich solonych krewetek są bardzo mocno zawyżone. Skutkuje to tym, że Wasze kimchi będzie mocno słone. Fermentowane solone krewetki seauejot same w sobie są szalenie słone. Jeśli tak się stanie możecie za słone kimchi odratować dorzucając do niego pokrojoną białą rzodkiew.

Gdy kleik ryżowy jest już chłodny, łączę go ze zblendowaną papką. Dorzucam posiekanych kilka pęczków szczypiorku, pora i wszystko dokładnie mieszam.

Umieszczam w czystym, szczelnym słoju pozostawiając u góry jakieś 1/5 wolnej przestrzeni.
To konieczne, ponieważ kimchi w procesie fermentacji wytwarza gazy i podchodzi do góry, przez co czasami przelewa się spod zakrętki.
Pozostawiam kimchi na jakieś 1 do 2 dni w temperaturze pokojowej, a następnie przenoszę do lodówki, by powoli dojrzewało i by uspokoić proces fermentacji.

Kimchi z cukinii dość szybko przefermentowało, bo akurat jest bardzo ciepło, po 3 dniach cudownie musowało.

Kimchi z cukinii jest do zjedzenia w dość szybkim czasie jak nasze ogórki małosolne. U mnie dotrzymała 2 do 3 tygodni.

Enjoy the kimchi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

strzałka do góry